Kowalska o ZBLIŻENIU (w Stołku)

Dodano 29 września 2008, w Bez kategorii, przez autor


Zbliżenie w Relaksie


To
być może ostatnia okazja, żeby pomyszkować po opuszczonym budynku kina
Relax. Przez kilka wieczorów swoją pracę wideo pokazuje tu Piotr
Wysocki.


Drzwi kina otwarte są na oścież, ale niewielu przechodniów decyduje
się, by tu zajrzeć. A naprawdę warto. Piotrowi Wysockiemu nie tylko
udało się zdobyć klucze do opuszczonego od dwóch lat budynku, ale też
zaanektować pomieszczenia, których nie znają nawet ci, którzy często w
Relaksie bywali.

Najlepiej wpaść tu po zmierzchu. Widok przez wielkie okna opuszczonego
gmachu widma na tętniące życiem centrum Warszawy jest niezapomniany.
Jak z sennego marzenia. Niezwykłych bodźców dostarcza też sama praca
wideo Piotra Wysockiego. Nie dostajemy od artysty żadnych wskazówek, po
wejściu do kina sami musimy znaleźć jej poszczególne elementy.

Pierwszy ekran z projekcją widzimy już w okienku kasowym. Na nim twarz
kobiety wykrzywiona w dziwnym grymasie. To emocje, jakie towarzyszą jej
przy deklamowaniu wiersza. Zatraca się, milknie, by za chwilę coś
wykrzyczeć. Ten głos nie daje nam spokoju, wydobywa się z różnych
zakamarków budynku, wciąga i każe nam szukać kolejnych projekcji.
Słyszymy go z głównej sali kinowej, więc wchodzimy. Nie ma tu już
kinowych foteli, ale poza tym sala wydaje się nietknięta. Ekran z
projekcją Piotra Wysockiego wisi nietypowo, z tyłu, pod okienkiem, z
którego zwykle wyświetla się filmy. Szukamy dalej. Kolejny monitor
znajdujemy w kinowym bufecie, jeszcze inny na piętrze (tu artysta
zamontował go na końcu wąziutkiego korytarza).

Ale największe chyba wrażenie robi wiersz recytowany w pomieszczeniu
kinooperatora, gdzie stoją jeszcze wytarte fotele, a na ścianach wiszą
rolki z taśmą filmową. Napisała go i deklamuje Irena Zielińska, poetka
z Międzyrzecza. Niezwykły talent, który rozkwitł w chorobie,
samotności, w małym mieście, które nie toleruje „innych”. Piotr Wysocki
zaprzyjaźnił się z panią Ireną, dlatego tak blisko mógł podejść do niej
z kamerą. Na plany zdjęciowe wybrał kilka miejsc, które klimatem
pasowały do jej wierszy – kościół, opuszczony dworzec kolejowy,
szpital, bibliotekę. Pani Irena, mimo że zdenerwowana, dała z siebie
wszystko, recytując z prawdziwą pasją.

- Ona 24 godziny na dobę żyje poezją. Nie chce opowiadać o swoim życiu,
woli mówić wierszem. I to jest piękne. Dlatego nie nakręciłem o niej
klasycznego dokumentu. Wybrałem taki rodzaj filmowego portretu, bo
wiersze mówią o niej wszystko, w nich wykrzykuje to, co ma w środku -
wyjaśnia Piotr Wysocki. Wystawę „Zbliżenie” można oglądać w budynku
kina Relax przy ul. Złotej 8 do środy, w godz. 16-21.

Agnieszka Kowalska


 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS