Chłodna25 kawiarnią filozofów

Dodano 26 września 2008, w Bez kategorii, przez autor


W ramach XII Festiwalu Nauki — Warszawa 2008
dziś o 18.00
przy pięciu stolikach
zasiądzie 5 młodych naukowców z dziedziny filozofii.

Każdy z nich będzie miał oznaczony zakres własnych kompetencji.
Uczestnicy przedsięwzięcia będą mogli kolejno przysiadać się do wybranego stolika i zadawać pytania dotyczące zakresu.

Pytaniom i odpowiedziom mogą się przysłuchiwać stojący z boku inni uczestnicy.

O filozofii rozmawiać będą:

Marta Bucholc (filozofia społeczna)
Justyna Grudzińska (filozofia języka)
Joanna Sokołowska (filozofia ciała)
Tadeusz Ciecierski (język a myślenie)
Witold Hensel (epistemologia / filozofia nauki)

 ORGANIZATOR
Ośrodek Badań Filozoficznych

 

z archiwum polskiego jazzu

Dodano 26 września 2008, w Bez kategorii, przez autor

Marcin Masecki i fragment wakacyjnego klasycznego koncertu na Chłodnej

nakręcił Kuba Kossak

a my z opóźnieniem wielkim wklejamy

i życzymy smacznego

 
 

Wysocki/Beglarian w kinie RELAX

Dodano 26 września 2008, w Bez kategorii, przez autor

idźcie do dawnego kina RELAX

koniecznie

można codziennie

od 16 do 21

do 1 października

 

Platforma sratforma

Dodano 26 września 2008, w Bez kategorii, przez autor


w Stołku o politycznych długach Partii obywatelskiej

Kary i rugi na Legię


pierwsze kary za kontestowanie gigantycznej dotacji na rozbudowę
stadionu Legii. SLD zapowiada polityczne rozstanie z SdPl. PO zrugała
szefową komisji sportu Katarzynę Munio, bo wbrew partii zagłosowała
„przeciw”


Trwa polityczna burza wokół Legii. W środę liderzy SdPl ujawnili, że
będą wetować przeforsowaną przez PO i SLD uchwałę, która zwiększa
miejską dotację na rozbudowę stadionu o 102 mln zł. Z kasy miejskiej ma
iść na tę inwestycję aż 456 mln zł. To najwyższa dotacja na cel
sportowy w historii warszawskiego samorządu.

Dla socjaldemokratów to rażąca niegospodarność. – Nie spotkałem się
wcześniej z takim przypadkiem. Miasto wpompowuje ciężkie miliony w
stadion, wiedząc, że nie odzyska ich z czynszu [klub ma płacić przez
przeszło 20 lat 3,7 mln zł rocznie]. Mówimy o publicznych pieniądzach -
ostrzega Bartosz Dominiak, radny miasta i p.o szefa SdPl.

- Wezwiemy Radę Warszawy, by w ponownym głosowaniu usunęła wadliwą
uchwałę – wtóruje mu Piotr Guział z mazowieckich władz partii. Jeśli
rada nie wycofa się z dofinansowania, SdPl planuje doniesienie do
prokuratury. – W poniedziałek zawiadomimy też NIK – dorzuca Guział.

Krucjata SdPl jest o tyle niecodzienna, że to – obok SLD – stołeczny
współkoalicjant Platformy. Lewicowe partie podpisały porozumienie
programowe z Hanną Gronkiewicz-Waltz.

Pożegnanie z obciachem

Wygląda na to, że Legia podzieli warszawską lewicę. – Zbliża się
warszawski zarząd SLD. I tak mieliśmy ocenić współpracę z SdPl. Teraz
już nie mam wątpliwości: będę rekomendował polityczne rozstanie – mówi
Tomasz Sybilski, szef stołecznego Sojuszu. – Obawiam się o stan
psychiczny młodych działaczy socjaldemokracji. Na posiedzeniu klubu
kolega Dominiak był za dofinansowaniem Legii. Wątpić zaczął po wyjściu,
a po kilku dniach rozpoczął krucjatę przeciwko przegłosowanej uchwale.

Dominiak ma własną wersję: – Nie jestem przeciwko stadionowi, ale
zasadom jego finansowania. Klub Lewicy zebrał się na kilka dni przed
sesją, wciąż nie mogłem doprosić się aneksu umowy między miastem a
Legią.

Twierdzi, że jego wątpliwości rosły wraz z kolejnymi pytaniami, które
zadawał na komisjach. – Np. zapytałem, czy piłkarze mogą mieć logo
Warszawy na koszulkach. Przedstawiciel klubu odpowiedział mi: „Tak, za
dodatkową opłatą 1 mln zł”.

Zapowiedź politycznego rozstania z SLD Guział komentuje następująco: -
To radosna dla nas nowina. Oznacza, że Platforma będzie miała wybór
między głosowaniem z SLD, SdPl. Z dwójką naszych radnych PO ma
większość. Nie ukrywam, że od pewnego czasu polityczna współpraca z
takim Sojuszem, jaki działa w radzie miasta, była dla nas obciążeniem.
Ba, nawet obciachem.

Nagana dla kontestatorki

Z kontestatorami dotacji dla Legii rozlicza się też PO. Na cenzurowanym
znalazła się Katarzyna Munio (PO), szefowa komisji sportu. Wbrew
zaleceniom partyjnych liderów odważyła się otwarcie zakwestionować sens
dawania kolejnych 102 mln na budowę stadionu Legii.

- Ten stadion jest potrzebny, ale może nie aż tak drogi. Zostańmy więc
przy ustalonej wcześniej dotacji sięgającej 360 mln i narysujmy nowy
projekt – mówiła podczas ostatnich obrad Rady Warszawy, czym
rozsierdziła partyjnych przełożonych. Początkowo kierownictwo klubu PO
rozważało usunięcie jej ze swoich szeregów. Jednak wczoraj zdecydowało,
że zastosuje inne sankcje: udzieli jej nagany i pozbawi szefostwa
komisji sportu.

- To salomonowe wyjście. Katarzyna Munio z otwartą przyłbicą wystąpiła
przeciwko naszemu stanowisku. Musiała ponieść konsekwencje. W innym
razie nasz klub stałby się towarzyski, a nie polityczny – mówi Wojciech
Rzewuski, radny PO.

- Zagłosowałam zgodnie ze swoim sumieniem i tego nie żałuję. O
przyznawaniu pieniędzy z budżetu Warszawy powinny decydować względy
merytoryczne, a nie polityczne. Gdybym jeszcze raz miała opowiedzieć
się za 456-milionową dotacją dla Legii, postąpiłabym tak samo: byłabym
jej przeciwna – mówi Katarzyna Munio.

Iwona Szpala, Jan Fusiecki
 

gratulujemy

Dodano 26 września 2008, w Bez kategorii, przez autor


w Stołku o Muzeum

Ratusz wstrzymuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej


Ratusz
każe wstrzymać prace projektowe Muzeum Sztuki Nowoczesnej na pl.
Defilad. Dopiero teraz ustala, co ma się w nim znaleźć, ale wie, że już
chce nim współrządzić. Ministerstwo Kultury jest zdumione


W zespole Muzeum Sztuki Nowoczesnej wybuchła panika. Marcel Andino
Velez: – Przepadnie 50 mln euro dotacji unijnej na budowę, która
została zapisana w umowie między ministrem kultury i władzami miasta 31
lipca. To może być nasz koniec.

Spór o parter i władzę

Na pytanie, czy ratusz rezygnuje z muzeum, jego rzecznik Tomasz
Andryszczyk odpowiada: – Żadnej radykalnej decyzji nie było. Chcemy
sobie tylko zagwarantować współkierowanie tą instytucją, bo zamierzamy
w tym gmachu umieścić jeszcze inną instytucję kultury, np. teatr.

- Zawiesiliśmy rozmowy z architektem Christianem Kerezem do czasu
wyjaśnienia, co ma się znaleźć w przestrzeni ogólnodostępnej na
parterze – precyzuje Paweł Barański, dyrektor Stołecznego Zarządu
Rozbudowy Miasta, który prowadzi przygotowania do budowy muzeum.- Nie
można projektować budynku, nie wiedząc, kto będzie użytkownikiem.

Ministerstwo Kultury nie kryje zaskoczenia. I żąda wyjaśnień. -
Niedawno podpisaliśmy z miastem umowę zawierającą harmonogram
przygotowań, w tym prac projektowych. Jesteśmy zdumieni, że go
zaakceptowało, ale wstrzymuje projektowanie. Jesteśmy skłonni zrobić
wszystko, by muzeum powstało. 3 października w tej sprawie odbędzie się
spotkanie ministra z przedstawicielami ratusza. Chcemy, by miasto
dotrzymało obietnic – mówi Iwona Radziszewska, rzeczniczka Ministerstwa
Kultury.

Czym zapchać gmach

Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma powstać w centrum Warszawy, w cieniu PKiN.
Jego projektantem jest wyłoniony dwa lata temu w międzynarodowym
konkursie szwajcarski architekt Christian Kerez. Przedstawił koncepcję
minimalistycznego budynku o trzech kondygnacjach. Koszt inwestycji jest
szacowany na 270 mln zł. Ma być realizowana z budżetu Warszawy i
środków UE (jets na to zarezerwowane ok. 180 mln zł). Po zbudowaniu
przejdzie na utrzymanie Ministerstwa Kultury.

Z harmonogramu prac wynika, że do końca roku musi być gotowa ostateczna koncepcja budynku.

Jak to możliwe, że w dwa lata po rozstrzygnięciu konkursu na muzeum nie
wiadomo, co ma w nim być? To skutek bałaganu w ratuszu, w czym ma swój
udział poprzednia ekipa. W warunkach konkursu zapisano, że parter – aż
10 tys. m kw – ma być przeznaczony na cele komercyjne. Po jego
rozstrzygnięciu odkryto, że komercyjna kondygnacja wyklucza uzyskanie
europejskiej dotacji. Ratusz latem poprosił więc Kereza, by na parterze
zaplanował teatr. Architekt był zaskoczony. Miał wątpliwości, czy teatr
tam się zmieści. – Trwa w tej sprawie dyskusja, także pomiędzy miastem
a ministrem kultury – przyznaje Paweł Barański. – Minister
zasygnalizował, że nie odpowiada mu koncepcja z teatrem, nie
przedstawił jednak sugestii, co powinno się znaleźć w budynku.

- Jeżeli minister i władze miasta szybko nie dojdą do porozumienia,
przepadną szanse na zmieszczenie się w terminach, które i tak są
napięte – denerwuje się Marcel Andino Velez z Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Terminy na święty nigdy

Najnowszy skandal to kolejny zgrzyt w historii Muzeum Sztuki
Nowoczesnej. Zaczęło się od międzynarodowego skandalu, kiedy się
okazało, że pierwszy konkurs architektoniczny jest przeładowany
biurokratycznymi wymogami, od zagranicznych gwiazd architektury żądano
udowodnienia, że nie siedzieli w więzieniu. Konkurs rozpisano ponownie.
Zwycięski projekt Kereza nie spełnił oczekiwań wielu obserwatorów,
którzy liczyli na budynek ikonę, a nie minimalistyczną bryłę. Do
dymisji podał się dyrektor i rada programowa muzeum.

Wkrótce potem w Warszawie zmieniły się władze. Projekt Kereza nie
budził entuzjazmu w ekipie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Negocjacje w
sprawie wynagrodzenia dla architekta ciągnęły się w gorszącym stylu
miesiącami. Umowę ostatecznie podpisano w kwietniu tego roku (gażę
Kereza ustalono na 26 mln zł), ale prezydent Gronkiewicz-Waltz od razu
zapowiedziała, że budynek – w imię „realizmu technicznego” – będzie
gotowy dopiero w 2014 r., a nie jak wcześniej mówiono – w 2012 r.

Dziś Paweł Barański mówi: – To trudny termin. Jeżeli chcemy, żeby ten
obiekt był gotowy na 2015 r., musimy stonować emocje i dojść do
porozumienia.

Michał Wojtczuk, Dariusz Bartoszewicz


 

dziś na Chłodnej

Dodano 25 września 2008, w Bez kategorii, przez autor

duda_arszyn
 

Luksfera zaprasza

Dodano 25 września 2008, w Bez kategorii, przez autor

 

polecamy

Dodano 25 września 2008, w Bez kategorii, przez autor
 
 

  • RSS