dyskusja na Chłodnej25

Dodano 28 października 2008, w Bez kategorii, przez autor



Co jest bardziej szkodliwe – tytoń czy konopie? Jaki wpływ na dzisiejsze warunki leczenia ma mit Marka Kotańskiego? I dlaczego Polska ma jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw antynarkotykowych w Europie?

Na te i inne pytania odpowiedzą goście dyskusji

„Wszystko o chcielibyście wiedzieć o narkotykach ale wstydziliście się zapytać”

na Chłodnej 25; 28 października godz:19:00


Udział wezmą:
Tomasz Piątek – dziennikarz, pisarz, autor głośnych książek Heroina i Pałac Ostrogskich;
były Minister Zdrowia, poseł Marek Balicki
oraz Kasia Malinowska Sempruch, dyrektor jednego z najnowszych programów Open Society Instytute – Global Drug Policy

Dyskusję poprowadzi Jakub Janiszewski – dziennikarz, Radio TOKFM

Kilka tygodni temu ogromną dyskusję w mediach wzbudziło wyznanie Donalda Tuska ze palił marihuanę. Niedawno zaś przetoczyła sie burza którą wywołało wprowadzenie do Polski sklepów z tzw. dopalaczami.
Choć jest to świetna okazja do rozpoczęcia na nowo uczciwej rozmowy o narkotykach, niestety – debata publiczna na ten temat ogranicza sie do powierzchownych opinii. Wiele twierdzeń nie ma zadnego zwiazku z naukowa wiedzą o substancjach psychoaktywnych i ich dzialaniu; wiele kwestii – w dyskusji o narkotykach w ogóle – wynika z wiedzy wyniesionej jeszcze z lat 80-tych. Nie bez powodu więc do dziś pokutuje stereotyp osoby uzależnionej jako tej która bierze wylacznie „kompot” – choc zarówno rodzaj narkotyków jak i osób które je uzywaja diametralnie sie zmienil. Podobnie jak zmieniły się – ciągle niedostatecznie w Polsce rozpropagowane – formy leczenia; wiedza naukowa oraz ustawodawstwo… Niestety nie porusza sie przy tej okazji nawet najbardziej palącej sprawy dotyczącej Polski – obecnej, wyjątkowo restrykcyjnej ustawy antynarkotykowej.

Marek Balicki : Przykład premiera Tuska czy Clintona pokazuje, ze osoba która paliła marihuanę nie musi sie uzależnić. Jestem za zniesieniem kar za posiadanie konopi za własny użytek bo ten przepis jest zły i szkodliwy. Badania pokazują, ze dziś często za posiadanie narkotyków na własny użytek są karane osoby, które żadnych innych przestępstw nie popełniają. Większość z nich to osoby, które nie będą uzależnione. W Polsce większy problem jest z alkoholem, ale mimo to nikt nie mówi, ze jak ktoś wypije piwo, to skończy na oddziale odwykowym dla alkoholików.

Potwierdza te słowa Tomasz Piątek: Doświadczenie terapeutyczne mówi, że wszyscy lub prawie wszyscy uzależnieni rodzą się uzależnieni, a w każdym razie nabywają tej choroby bardzo wcześnie, jeszcze przed wypiciem pierwszego kieliszka albo przed wzięciem pierwszej dawki. Jest to tak  zwany okres inkubacji choroby. Coraz więcej naukowców skłania się do uznania, że uzależnienie jest chorobą wrodzoną, wiąże się z zaburzeniami wydzielania oreksyny i/lub serotoniny i najprawdopodobniej ma przyczynę genetyczna. Czynnik środowiskowy, wychowanie może być tylko bodźcem wspomagającym rozwój choroby. Około 10 proc. populacji rodzi sie uzależnione i ja należę do tej grupy. Znam ludzi, którzy ćpali heroinę i przestali, bo im sie znudziła.
Oni po prostu nie urodzili się uzależnieni.

Kasia Malinowska Sempruch dodaje: W Polsce problemem jest nie tylko sama ustawa ale przede wszystkim to że nie ma dyskusji publicznej o narkotykach. To co dziś wiemy o marihuanie to przeświadczenia zupełnie nie skonfrontowane z wiedzą naukową. Publikacje prasowe na temat substancji psychoaktywnych dotyczą przede wszystkim albo „sukcesów” policji, która przechwyciła kolejną ilość przemycanych narkotyków, albo opisu działań prewencyjnych które -zamiast budować rzetelna wiedzę – najczęściej polegają na informowaniu społeczeństwa o narkotykach w taki sposób który budzi jedynie lęk . W dialogu publicznym zazwyczaj przeważają więc albo emocje, albo powielanie stereotypów. Proporcjonalnie – niewiele mówi się, o tym ze uzależnienie to przewlekła i nawracająca choroba i o tym jak ja skutecznie leczyć. Ciągle o osobach uzależnionych myślimy kategoriami
sprzed 20-30 lat.

Polska ma jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw antynarkotykowych w Unii Europejskiej która po tej samej stronie stawia dilera i osobę przyjmującą substancje psychoaktywne. Od 2000 roku uznajemy posiadanie tychże substancji za przestępstwo, bez względu na ich ilość.

Czy racjonalny ustawodawca nie zwiększając represji, dąży do tego, aby ograniczać zjawisko i redukować szkody? Czy wiara w to, ze świat może być całkowicie wolny substancji zmieniających świadomość jest utopią? Kto dziś bierze narkotyki i dlaczego?

Zapraszamy do dyskusji.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS