kto? zydel. kto? zydel. kto? zydel zydel zydel

Dodano 29 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor


z okazji przypadających w dniu dzisiejszym

urodzin
ROBERT ZYDLA

życzymy mu

wszystkego dobrego

zdrowia szczęścia pomyślności

i sukcesów

w różnych swoich życiowych rolach:

spełnionego kibica piłkarskiego

budzącego strach lichwiarza

zapalonego hazardzisty

szczęśliwego narzeczonego

antropologa badacza

kochamy CIę najmocniej

i nie tylko

i dziś wieczorem  postaramy się to udowodnić

na zdrowie.
 

łaj łi dont pej

Dodano 28 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor

przyznajemy

że

od paru dni nie robimy nic innego

tylko oglądamy ten teledysk

 

filmy na Mokotowskiej

Dodano 28 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor


Towarzystwo Inicjatyw Twórczych ę zaprasza na kameralny pokaz

2 LUTEGO W PONIEDZIAŁEK
FASCYNUJĄCE I PRAWIE ZUPEŁNIE NIEZNANE FILMY ŚLESICKIEGO!


W grudniu pożegnaliśmy Władysława Ślesickiego – wybitnego polskiego filmowca znanego przede wszystkim jako reżyser „W pustyni i w puszczy” (film ten zajął drugie miejsce jeżeli chodzi o liczbę widzów w całej historii polskiego kina).

W Kinie Filmów Dokumentalnych, chcemy przypomnieć jego, nieco zapomniany, dorobek dokumentalisty. Zaprezentujemy trzy wybitne dzieła: „Płyną tratwy”, „Zanim opadną liście” i „Rodzina człowiecza”.

Filmy Ślesickiego zaskakują precyzyją formy, prostotą opowiadania, pokazują świat za którym podświadomie tęsknimy.

„Temperament kierował go w stronę subiektywnych, impresyjnych opowieści dokumentalnych, będących wynikiem fascynacji ludźmi, przyrodą, życiem. Chciał swoimi dokumentami >dodawać rangi sprawom zwyczajnym<” – pisze o Ślesickim Tadeusz Sobolewski.
Kto nie widział – musi zobaczyć!

Po filmie:
kawa, herbata, rozmowy…

Miejsce:
Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę”
ul. Mokotowska 55 m50 (przejście przez podwórko, drugie drzwi po prawej stronie)

Czas:
2 lutego – poniedziałek – godz.20:00

PŁYNĄ TRATWY – 1962, 19 min.
ZANIM OPADNĄ LIŚCIE… – 1964, 28 min.
RODZINA CZŁOWIECZA – 1966, 24 min.


 

w sobotę na Lubelskiej

Dodano 27 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor

Komuna Otwock i Samba/z/szamba proponują nietypowe karnawałowe spotkanie. 
31.01 [sobota] w godz. 19-21 Komuna
Otwock i Samba/z/szamba zaprezentują dźwiękową instalację interaktywną:
Samba na żywo [12 perkusistów], karaoke, nauka tańca, niebezpieczne
wizualizacje i wkładka ideologiczna.
Akcje
KO można potraktować jako samoistne wydarzenie artystyczno-rozrywkowe
lub nietypowe before-party. W każdym razie będzie bardzo głośno, dosyć
śmiesznie i raczej na rzecz free-in-vitro, legalna marihuana 2. linia
metra itp.
Dla koneserów filmy dokumentujące inne spojrzenie na karnawał w Brazylii.

 

Jak to się robi, czyli wyścig do Europejskiej Stolicy Kultury okiem eksperta


Anna Brzezińska
(Życie Warszawy)

O nieodkładaniu pracy na później, niezdrowej konkurencji i lewej ręce
mówi Martin Heller, pełnomocnik Linz – Europejskiej Stolicy Kultury 2009.

Martin Heller odwiedził Warszawę, by promować tu swoje miasto. Linz to – obok Wilna – Europejska Stolica Kultury 2009

Półtora
roku temu Warszawa podjęła decyzję o kandydowaniu do tytułu
Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Poza nią przygotowuje się też kilka
innych miast Polski. Na ile to ważny dla nich okres?

Martin
Heller: Przygotowania to najważniejszy czas w całym procesie starań o
ten prestiżowy tytuł. To właśnie teraz trzeba robić jak najwięcej. To,
czego Warszawie nie uda się przygotować w tej chwili, i tak będzie
musiała zrobić później. Za chwilę czasu będzie jednak niewiele, a
ostateczny występ przed komisją musi być atrakcyjny, oryginalny, a
przede wszystkim zgodny z image’em miasta.

Ale to nie gwarantuje wygranej.

Jeśli
miasto wygra, to dobrze, a jeśli nie – również są powody do radości.
Wszelkie podejmowane dziś przez kandydatów do ESK działania po prostu
służą społeczeństwu. Okres przygotowawczy to dla każdego miasta szansa
na rozwój. Nawet po przegranej nie wolno hamować tego rozpędu.

W
Polsce trudno na razie mówić o rozpędzie. Kandydujące miasta – a
szczególnie stolica – nie chcą zdradzać wszystkich swoich planów. Boją
się konkurencji. Jak ocenia pan taką strategię milczenia?

Nikt
nie ma prawa do zakładania kurtyny. Koniecznie trzeba mówić o
wszystkim, bo przygotowania do Europejskiej Stolicy Kultury to przede
wszystkim odpowiedzialność wobec państwa i społeczeństwa. Ja
natychmiast chętnie opowiadam o pomyśle, jaki przychodzi mi do głowy.
To gwarantuje mi, że będzie tylko mój i nikt z konkurencji już nie
odważy się go wykorzystać.

Jakie rady dałby pan Warszawie? Jest jakiś sposób na wygranie wyścigu do tytułu ESK?

W
ostatnich latach panuje tendencja do promowania małych miast, takich
jak Linz czy Pecz, który w wyścigu o ESK 2010 ostatecznie pokonał nawet
Budapeszt. To oczywiście nie reguła. Proszę nie odbierać moich słów
jako złowróżenia, lecz raczej motywację do działania. To, że Warszawa
jest duża, nie znaczy, iż może starać się mniej niż małe miasta. Wręcz
odwrotnie. Mam więc dla niej jedną, podstawową radę: niech nie czyni
przygotowań lewą ręką.

nieście ten wywiad w świat. może zrozumnieją.

 

wizytacja

Dodano 27 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor



Europejska Stolica Kultury – lekcja Linzu

 Agnieszka Kowalska (Gazeta Stołeczna)

Jak
z mało znanego i średnio ekscytującego miasta zrobić Europejską Stolicę
Kultury? W poniedziałek (26 stycznia) w siedzibie Austriackiego Forum
Kultury mogliśmy się przekonać, jak dokonał tego Linz.


Linz jako Europejską Stolicę Kultury 2009 zaprezentował dyrektor tego
przedsięwzięcia Martin Heller. Austriacki odpowiednik naszej
pełnomocnik ds. ESK 2016 Ewy Czeszejko-Sochackiej za pomocą zwięzłej
multimedialnej prezentacji przekonywał nas, że warto to miasto w tym
roku odwiedzić. A nie było to zadanie proste, bo jak sam przyznał, Linz
jest w Europie bardzo mało znany i kojarzy się co najwyżej ze słodkim
przysmakiem Linzer Torte i zatruwającym środowisko przemysłem. No, może
jeszcze z Adolfem Hitlerem, który spędził tam dziewięć lat życia. – Nie
był to rewelacyjny punkt wyjścia, ale nie uciekaliśmy od tych
negatywnych skojarzeń i stereotypów. Bo nie chodzi przecież o to, by
przekazać Europie zakłamany obraz naszego miasta, ale żeby zmierzyć się
z problemami i pokazać, jaką Linz przeszedł w ostatnich latach
przemianę – przekonywał Martin Heller.

Miasto zmieniło się głównie dzięki nowym kulturalnym inwestycjom. Przez
ostatnie kilka lat zbudowano w Linzu m.in. muzeum sztuki współczesnej
Lentos, centrum kultury OK Center for Contemporary Art, nowoczesną
siedzibę festiwalu sztuk medialnych Ars Electronica, trwa budowa gmachu
opery. To całkiem sporo jak na niewielkie, liczące niespełna 200 tys.
mieszkańców miasto.

Turystów mają przyciągnąć też kulturalne imprezy, które Linz całkiem
ciekawie wymyślił, mieszając czystą rozrywkę z poważniejszymi wątkami
społecznymi i politycznymi. Będzie m.in. „Cyrk”, czyli wędrujący po
Linzu i okolicach cyrkowy namiot, w którym odbywać się będą koncerty
transmitowane na żywo w 75 stacjach radiowych w Europie, północnej
Afryce i na Bliskim Wschodzie. Będą wystawy na dachach budynków,
kulturalne weekendy za miastem, nad Dunajem i czekające na przyjezdnych
pokoje w różnych dzielnicach Linzu zaprojektowane przez znanych
architektów. W lipcu podczas 3-dniowego festiwalu swoją niezwykłą
muzyczną podróż podsumuje Hubert von Goisern, który przez dwa lata
pływał ze swoim zespołem rzekami i kanałami Europy, współpracując i
koncertując po drodze z lokalnymi muzykami. Będzie też poważna
konferencja „Extra Europa”, która pokaże kontynent widziany z
perspektywy krajów, które nie należą do Unii Europejskiej: Szwajcarii,
Norwegii i Turcji.

Martin Heller radził wczoraj Warszawie, która stara się o tytuł
Europejskiej Stolicy Kultury 2016, by nie bała się negatywnych
skojarzeń, ale się z nimi zmierzyła, by postawiła na nowoczesną
architekturę i oryginalne wydarzenia, które pokażą różnorodność miasta
i jego związki z Europą.

* Europejska Stolica Kultury

Co roku ten tytuł otrzymują dwa miasta: jedno ze starej Unii
Europejskiej i jedno z krajów niedawno przyjętych do wspólnoty. W 2009
roku Europejskimi Stolicami Kultury są austriacki Linz i litewskie
Wilno. Warszawa ma szansę na tytuł w 2016 r., ale najpierw musi pokonać
konkurentów: Łódź, Gdańsk, Wrocław, Poznań, Toruń, Lublin i Szczecin.
Ostatecznego wyboru dokona w 2011 r. komisja złożona po połowie z
ekspertów z Polski i Unii Europejskiej.

Agnieszka Kowalska


 

warszawa.ngo.pl informuje

Dodano 26 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor

Konkurs dotacyjny: Upowszechnianie sztuki

Prezydent m.st. Warszawy ogłosiła otwarty konkurs ofert na
realizację zadań publicznych w roku 2009 w zakresie upowszechniania
sztuki poprzez produkcję i prezentację wydarzeń artystycznych. Oferty
można składać do Biura Kultury 20 lutego 2009 w Warszawie.

Zadania objęte konkursem:

1. Zadania z zakresu
upowszechniania sztuki we wszystkich jej dziedzinach poprzez
prezentację najciekawszych i innowacyjnych wydarzeń artystycznych,
poprzez wsparcie zadania wraz z udzieleniem dotacji na częściowe
pokrycie kosztów realizacji.

Celem zadania jest poszerzenie
oferty kulturalnej Miasta o wydarzenia istotne dla kultury warszawskiej
oraz ważne pod względem społecznym.
W tym: 

  • Wspieranie inicjatyw kulturalnych ze szczególnym uwzględnieniem wydarzeń cyklicznych
  • Wspieranie przedsięwzięć o charakterze społeczno – kulturalnym i kulturalno – edukacyjnym
  • Prezentacja kultury i sztuki studenckiej w ramach Juwenaliów Warszawskich

2.
Zadania związane z realizacją działalności artystycznej w punkcie
informacji kulturalnej – InfoQultura z siedzibą w Warszawie przy Placu
Konstytucji 4,
poprzez powierzenie zadania wraz z udzieleniem dotacji na całościowe pokrycie kosztów realizacji.

Celem zadania jest  promocja przestrzeni InfoQultury jako  punktu informacji kulturalnej.
W tym: 

  • Animacja kulturalna przestrzeni punktu informacji kulturalnej InfoQultury z siedzibą przy Placu Konstytucji 4 w Warszawie

Na zadanie, o którym mowa w pkt. 1 podmiot może złożyć nie więcej niż trzy oferty.

Na zadanie, o którym mowa w pkt. 2 podmiot może złożyć nie więcej niż jedną ofertę.

Zadanie musi być zrealizowane w terminie od 30 marca 2009 r. do 31 grudnia 2009 r.   

Na
dane zadanie podmiot może otrzymać dotację tylko od jednego biura
Urzędu m.st. Warszawy lub dzielnicy m.st. Warszawy. W przypadku
stwierdzenia otrzymania wcześniej dotacji z budżetu m.st. Warszawy na
to samo zadanie, lub na zadanie o podobnym charakterze z pokrywającym
się zakresem rzeczowym, oferta nie będzie rozpatrywana.

Dofinansowanie nie może przekraczać 90 % całkowitych kosztów zadania. Za wkład własny uznaje się również wkład pozafinansowy.

Zadanie,
o którego realizację ubiega się oferent musi mieć charakter
ogólnomiejski. Za zadanie o charakterze ogólnomiejskim uważa się
zadania skierowane do mieszkańców Warszawy, które poprzez integrowanie
mieszkańców dzielnic m.st. Warszawy i budowanie tożsamości
ogólnomiejskiej, jednocześnie promuje Warszawę lub buduje wizerunek
stolicy Polski.

Środki pochodzące z dotacji nie mogą być
wykorzystane na: wydatki: inwestycyjne (w tym zakup sprzętu powyżej
kwoty 3,5 tys. zł), zakup gruntów, działalność gospodarczą, koszty
utrzymania biura organizacji oraz działalność polityczną i religijną.

Oferty
należy składać wyłącznie na drukach, których wzór określa załącznik nr
1 do rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 27
grudnia 2005 r. w sprawie wzoru oferty realizacji zadania publicznego,
ramowego wzoru umowy o wykonanie zadania publicznego i wzoru
sprawozdania z wykonania tego zadania (Dz. U. Nr 264, poz. 2207).
Formularz oferty wraz z załącznikami dostępny jest na stronie
internetowej www.um.warszawa.pl/ngo.

Oferty,
o których mowa w pkt V.1., należy składać w Biurze Kultury Urzędu m.
st. Warszawy –  Warszawa, Smolna 10A,  w nieprzekraczalnym  terminie do 20 lutego 2009
roku, lub przesłać na adres Biura Kultury Urzędu m.st. Warszawy 00-375
Warszawa ul. Smolna 10A. Oferta, która wpłynie pocztą po ww. terminie,
nie będzie objętą procedurą konkursową.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie internetowej urzędu: Konkurs


 

warszwa.ngo.pl – tekst o duopolis

Dodano 26 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor

Kobiece rysy Warszawy

Z czym kojarzy się wam temat „Gender w wielkim mieście?”. Brak
bezpieczeństwa i rewiry, w które lepiej się samej nie zapuszczać;
nieprzyjazność chodników i „uschodowionych” instytucji publicznych dla
mam/osób z wózkami – te pierwsze skojarzenia choć dość oczywiste,
niestety nadal bardzo aktualne. Co jeszcze powiedziano na drugim
spotkaniu z cyklu „Przestrzeń miasta, przestrzeń działania”? rozmawiano
o feministycznym spojrzeniu na Warszawę.

Odzyskiwanie (bezpiecznej) przestrzeni
Filozofka
Ewa Majewska, z wielu aspektów feministycznego spojrzenia na miasto,
wybrała jeden: bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej i to, w jaki
sposób obecny system, miasto, władze odpowiadają na ten problem.

Przeglądając
wyszukiwarki internetowe pod hasłem „bezpieczeństwo kobiet”, Ewa
Majewska – wśród linków na temat bezpieczeństwa na drogach, zdrowia i
rodziny – odnalazła przede wszystkim teksty na temat propozycji
warsztatów z samoobrony. Policja lub inni mundurowi szkolą kobiety z
technik walki, w nadziei, że wpłynie to na poziom ich bezpieczeństwa.
Czy jest tak rzeczywiście i czy przeciętna kobieta jest w stanie
przyswoić chwyty karate w stopniu umożliwiającym jej równą walkę z
napastującym mężczyzną – to sprawa kontrowersyjna.

Ale problem
leży gdzie indziej: kobietom „przynależy” tradycyjnie mniej przestrzeni
lub jest ona bezceremonialnie naruszana – ze społecznym przyzwoleniem.
Czy rzadko widzimy pana, zajmującego w autobusie dwa siedzenia, czy
część panów zważa na to, by nie dotykać siedzących obok towarzyszek
podróży? Czy nie uważa się, że kobiety nie powinny chodzić same ulicami
w nocy, do knajp, klubów, gdyż w ten sposób „zapraszają” do zaczepek?
Czy nie powinny one, zdaniem „ogółu”, grzecznie siedzieć w domu? Na
dowód tego Ewa Majewska przypomniała kampanię „Nie wychylaj się” z roku
2003, która miała służyć bezpieczeństwu kobiet. Plakat będący jej
ilustracją, przedstawiał elegancką kobietę, spacerującą ulicą i
oglądającego się za nią faceta. Komunikat był prosty: nie będziesz
chodzić ulicami sama (i wystrojona), nie narazisz się na zaczepki
mężczyzn, siedzących w kawiarni.

Od tego czasu minęło kilka lat i
prawdopodobnie teraz pomysł na taką kampanię by już nie przeszedł.
Jednakże nadal głównie (tylko?) trenerki Wendo uczą kobiety, że mają
one prawo do swojej przestrzeni, mają prawo do powiedzenia „nie”, mają
prawo do negocjowania swoich warunków. Że niekoniecznie w życiu chodzi
o to, by na agresję odpowiedzieć agresją. I że właśnie może technika
negocjacji, asertywności i zapewnienia kobietom miejsca w przestrzeni
publicznej jest lepszym sposobem na ich bezpieczeństwo. Dlatego też
aktualnym problemem jest odzyskiwanie przestrzeni: i tej najbliższej,
fizycznie nas otaczającej, i tej na ulicach, w kawiarniach, zwłaszcza
wieczorami.

Odzyskiwanie spacerów i pamięci
Sylwia
Chutnik, szefowa „promaminej” Fundacji MaMa, opowiedziała, że jej
perspektywą kobiety w mieście jest wielki wyczyn fizyczny -
spacerowanie po Warszawie, chodzenie do sklepów, korzystanie z
instytucji publicznych, gdy jest się matką z wózkiem. To kobiety (jako
że są zazwyczaj opiekunkami dzieci) oraz osoby niepełnosprawne borykają
się z tym problemem najczęściej. Przez niedostępność budynków nie mogą
w pełni uczestniczyć w życiu publicznym. Przez dźwiganie wózka
nadwerężają swoje zdrowie. Są wykluczone i narażone. W tej kwestii nie
zmieniło się ostatnio zbyt wiele – pomimo przyjaznych w teorii
przepisów nakazujących w nowych lub remontowanych budynkach umieszczać
podjazdy i czynić je dostępnymi dla osób na wózkach lub z wózkami.
Także zwykli spacerowicze rzadko mają szansę w Warszawie korzystać z w
pełni z ulic: odpocząć chwilę na ławce czy znaleźć kosz na śmiecie -
dopowiadała Elżbieta Sekuła. – Ulice nie są urządzone tak, by
poruszanie się po nich było przyjemnością, brakuje ładnych i
funkcjonalnych miejskich mebli.

Także odzyskiwanie przestrzeni
dla osób poruszających się pieszo, w dodatku z wózkami czy na wózkach
jest nadal ogromnym wyzwaniem dla Warszawy.

Sylwia Chutnik
opowiedziała też o innym sposobie na odzyskiwanie przestrzeni w
mieście, o przywracaniu pamięci o wybitnych kobietach, które w
Warszawie mieszkały, pracowały, uczyły się. W tym celu powstały 4
szlaki turystyczne po mieście z przewodniczkami, opowiadającymi o
miejscach związanych z kobietami. Ta inicjatywa – mówiła Sylwia Chutnik
- cieszy się coraz większą popularnością, a na wycieczki zapisują się
także rdzenni warszawiacy i warszawianki.

Rysy coraz bardziej kobiece
Elżbieta
Sekuła, kulturoznawczyni i socjolożka, współautorka raportu „Warszawa.
Czyje jest miasto?” skupiła się na metaforycznej kobiecości Warszawy.
Miastom tradycyjnie przypisuje się płeć O Paryżu mówi się, ze jest
kobietą. Kobieca staje się Warszawa, jeśli oczywiście zgodzimy się na
założenie, że kobiety mają inny niż mężczyźni zestaw cech i
kompetencji, wypracowany wskutek wieloletniego treningu kulturowego w
patriarchacie. To cechy to poczucie estetyki i zdolności komunikacyjne.

W
dyskusjach o Warszawie coraz więcej uwagi zwraca się na estetykę i
powoli nasze miasto staje się coraz ładniejsze. Dobrym przykładem jest
Krakowskie Przedmieście czy zła opinia o reklamach wielkoformatowych na
budynkach. Argument estetyczny jest też niezwykle ważny w dyskusji na
temat placu Defilad i blaszanych bud KDT.

Warszawa jest też
miastem usieciowionych mieszkańców. Fora internetowe, poświęcone
lokalnym problemom ulic, dzielnic, osiedli błyskawicznie napełniają się
postami. Miejmy nadzieję, że energia wkładana przez forumowiczów w
internetowe dyskusje przełoży się pewnego dnia na realne działania i że
ludzie nie będą poprzestawać na wirtualnym wentylowaniu emocji, tylko
zaczną brać sprawy w swoje ręce.

***

Dyskusję „Geneder w
wielkim mieście” (Cykl debtat pt. „Przestrzeń miasta, przestrzeń
działania”) zorganizowało Stowarzyszenie Duopolis,
http://duopolis.org.pl

 

w Teatrze Polonia

Dodano 26 stycznia 2009, w Bez kategorii, przez autor

Festiwal Teatru Montownia

FESTIWAL TEATRU MONTOWNIA – THE BEST OF



Prawdziwa gratka dla fanów Teatru Montownia – w ciągu kilka dni będą
mogli Państwo obejrzeć wszystko to, co najlepszego teatr stworzył w
ciągu swojej działalności. Wybrano spektakle cieszące się uznaniem
zarówno wśród krytyków jak i – lub przede wszystkim – widzów. Po
dłuższej przerwie powróci spektakl „Testosteron”. W programie znalazły
się produkcje nowe, jak i te sięgające początków Montowni, czyli np.
„Zabawa” S. Mrożka oraz „Szelmostwa Skapena” Moliera.

26 PN     g.20.30  TESTOSTERON

27 WT    g.20.00  TESTOSTERON

28 ŚR     g.18.45  KAMIENIE W KIESZENIACH
             g.21.15  SZELMOSTWA SKAPENA

29 CZW  g.19.00  UTWÓR SENTYMENTALNY NA CZTERECH AKTORÓW
             g.21.00  TO NIE JEST KRAJ DLA WIELKICH LUDZI

30 PT     g.19.00  WOJNA NA TRZECIM PIĘTRZE
             g.21.00  ZABAWA

 

  • RSS