u Kowalskiej na blogu

Dodano 28 września 2009, w Bez kategorii, przez autor

Właśnie
dostałam informację, że w czwartek z pompą zostanie wręczona Nagroda
Literacka Miasta Stołecznego Warszawy. Zrobi to sama pani prezydent, w
knajpce Skwer na Krakowskim Przedmieściu. Będzie koncert z udziałem
Ireny Santor, Stanisława Soyki, Muńka Staszczyka, a publika obejrzy to
wszystko na ekranach plazmowych rozstawionych na Skwerze Hoovera.
Słyszeliście coś o tym?

W
takich momentach nóż mi się w kieszeni otwiera. Nie potrafię zrozumieć
logiki miasta, które przeznacza mnóstwo kasy na wydarzenie, które w
żaden sposób nie jest nagłośnione. Warszawiacy nic o nagrodzie
literackiej nie wiedzą, zamiast być z niej dumni. Nawet na stronie
Urzędu Miasta w zakładce poświęconej nagrodzie mamy zaledwie kilka
żenująco ogólnych zdań oraz ledwo widoczne, bardzo lakonicznie
sformułowane komunikaty i regulaminy. A przecież w ubiegłym roku, gdy
warszawska nagroda literacka była w pośpiechu przez radnych uchwalana,
wytykaliśmy jej błędy: upolitycznione, bo powoływane przez radnych i
panią prezydent jury, brak odpowiedniej promocji. Iwona Haberny,
przedstawicielka Fundacji Nagrody Kościelskich komentowała wtedy na
naszych łamach: – Wymyślenie nagrody nie jest trudną sprawą. To trudne
przychodzi zaraz potem. Przede wszystkim skompletowanie kompetentnego i
gotowego do naprawdę ciężkiej pracy jury. Potrzebna jest wstępna
selekcja, konieczne są jak najklarowniejsze zasady przyznawania
nagrody. Poza tym trzeba dbać o jej nagłośnienie, wybudowanie jej rangi.

Czy
miasto odrobiło w tym roku tę lekcję? Ależ skąd! Jury jest to samo,
zasady przyznawania nagrody wciąż niejasne, nominacji nie ma. Ale mnie
razi szczególnie ten brak promocji. A wystarczyłoby przecież wybić na
stronie internetowej, ulotkach i bilboardach informację o 100 tys. zł.
nagrody głównej, trzech dodatkowych po 20 tys. zł, przypomnieć
ubiegłorocznego laureata Tadeusza Konwickiego i podgrzewać emocje
ujawniając kolejne tegoroczne nominacje. No i oczywiście poinformować o
konkursie media. Nie ma nic prostszego.

Dlatego
nie wiem, jak wy, ale ja mam ochotę rozpocząć odliczanie do wyborów
samorządowych, które już za rok i rozliczyć urzędników z ich
dotychczasowych działań: Katarzynę Ratajczyk, szefową Biura Promocji
Miasta, Ewę Czeszejko-Sochacką – pełnomocnik pani prezydent do spraw
Europejskiej Stolicy Kultury 2016, Marka Kraszewskiego – dyrektora
biura kultury, ich zastępców i współpracowników. Skupię się na nich, bo
to moja kulturalna i promocyjna domena. Pomóżcie – zbierzmy razem
blaski i cienie ich kadencji. Bądźmy na te wybory przygotowani. 

Czekam na listy: agnieszka.kowalska@agora.pl

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS