mozalewski/edelman

Dodano 28 marca 2010, w Bez kategorii, przez autor
Wojtek Mazolewski BUND BAND

Muzyka Edelmana


Kwiecień to ważny czas dla Żydów i ważna rocznica w powojennej żydowskiej historii. Tam, gdzie w Warszawie stoi pomnik Bohaterów Getta i powstaje budynek Muzeum Historii Żydów Polskich, 19 kwietnia 1943 roku wybuchło powstanie. Powstanie w getcie. Jednym z jego dowódców był Marek Edelman, przez kolejne dziesięciolecia samotny świadek żydowskiej historii, znacząca postać lewicy niekomunistycznej. W całości skoncentrowany na ludzkim życiu. Marek Edelman umarł 2 października 2009. To będą pierwsze obchody rocznicy powstania w getcie bez Marka Edelmana.

Niecałe trzy lata temu, we wrześniu 2007 roku Muzeum Historii Żydów Polskich zorganizowało festiwal Mizrach; tak narodził się silny prąd muzyczny, nowy rozdział w historii muzyki żydowskiej. Nagle okazało się, że muzyka żydowska nie musi się kojarzyć jedynie z folklorem. Ostatnie trzy lata to okres świetności nurtu nowej muzyki wywiedzionej z żydowskich brzmień. Z różnorodnych nurtów Mizrachu wraca teraz najwyraźniejszy, najbardziej awangardowy i zmuszający do działania. Muzykę żydowskiej lewicy zagra BUND BAND – zespół Wojtka Mazolewskiego, lidera Pink Freud i innych projektów. Koncert – w ramach festiwalu Nowa Muzyka Żydowska – będzie poświęcony Markowi Edelmanowi.

Marek Edelman był wychowankiem robotniczego, socjalistycznego „Bundu” i jego altruistyczne zasady etyczne zostały ukształtowane przez bundowskie organizacje młodzieżowe. Wojtek Mazolewski wrócił do utworów, które grał z Pink Freudem na Mizrachu. Dołączył do nich pieśni z warszawskiego getta. To muzyka silna, żywiołowa. Wojtek Mazolewski powiedział: Największym atutem muzyki bundowskiej wydaje mi się to, że zmusza do działania. Nie pozwala nam pozostać obojętnymi na krzywdę i cierpienie świata. Przypomina o odpowiedzialności za życie i jego jakość oraz o tym, że naszym jest wczoraj, dziś i jutro.

Wojtek Mazolewski o projekcie BUND BAND:

Pieśni Bundu to żywe świadectwo walki i życia. Obcując z nimi czujemy moc i siłę przekazu, a także tragizm i dramat czasów w jakich powstawały. Tkwi w nich ogromna żywiołowość i muzyczna siła.

Z muzyką Bundu zetknąłem się w trakcie pracy z zespołem Pink Freud przy okazji festiwalu Mizrach w 2007 roku. Od razu zakochałem się w tej muzyce. Od początku wyczuwałem ogromny potencjał tkwiący w tych utworach: niezwykle inspirujące skrajności, silny przekaz, świadectwo życia i walki.

Największym atutem muzyki bundowskiej wydaje mi się to, że zmusza do działania. Nie pozwala nam pozostać obojętnymi na krzywdę i cierpienie świata. Przypomina o odpowiedzialności za życie i jego jakość oraz o tym, że naszym jest wczoraj, dziś i jutro.

Od dłuższego czasu planowałem zrealizować projekt z muzyką bundowską z udziałem Maćka Obary (sax) i Michała Gosa (perkusja). Robiąc teraz koncert poświęcony Markowi Edelmanowi chciałem to jeszcze zwielokrotnić, nadać szczególny, jedyny w swoim rodzaju charakter.
Zaprosiłem wiec jeszcze Marka Pospieszalskiego (sax) oraz Słowaka mieszkającego w Pradze, Oskara Toroka, który zagra na drugim zestawie perkusyjnym.

Na scenie zobaczymy więc 2 zestawy perkusyjne, 2 saksofony oraz bass&electronik tools.
Żywiołowość i siła muzyki Bundu od razu skojarzyła mi sie z grą i postawą artystyczną instrumentalistów, których zaprosiłem do projektu.

Młodość, idealizm, siła, odwaga, walka – to łączy nas z BUND-em.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS