czwarty czwartek, 28.07.2011

Dodano 22 lipca 2011, w Bez kategorii, przez autor

 

Czwarty Czwartek.
Marcin Gokieli Głossolo [cz.3]
28 lipca (czwartek)
godz. 20.30
Chłodna 25

 

Dobra dziewczynka ciągnęła dobry samochód, taka była dla niego dobra! Malutki kroczek wystarczy powtórzyć tyle razy, ile trzeba, i się dotrze na miejsce. Z wozem na postronku! Drucianym postronku! Dobrym postronku, nawet jeśli troszeczkę kolczastym. 

Jak dotarli na miejsce, dziewczynka postawiła samochód na górce przy ścieżce i przywiązała drucianym, kolczastym postronkiem. Żeby mu się nic nie stało… żeby się nie stoczył… żeby było mu dobrze… 

A jak go już umocowała, wskoczyła do środka, zapaliła lampkę, i – dobre słowa w świat wysyłała. „Żeby było jeszcze lepiej!”


Zła dziewczynka wykorzystała noc. 
Zła dziewczynka znalazła szarą dróżkę. 
Zła dziewczynka poszła szarą dróżką.
Zła dziewczynka doszła szarą dróżką do szarego samochodu. 


Dobre drzwi to otwarte drzwi. Zła dziewczynka wzięła dobrą dziewczynkę na ramię. „Prędko się nie obudzi!” – zachichotała – „nieprędko sen skończy!”


Szła dalej szarą drogą. W samochodzie zostawiła zapaloną lampkę z dobrą żarówką, z jasną żarówką. 

„Niech wszyscy wiedzą, że tu kiedyś była Dobra Dziewczynka!”




Cykl koncertów solo Marcina Gokieli, co czwarty czwartek, na Chłodnej 25

Na występy składa się dźwięk, wydawany przy pomocy głosu, stukania, albo jeszcze czegoś innego – oraz pewna historia. 

W tych opowieściach nie brak dziwacznych szczegółów, pokrętnych formuł językowych, czy nietypowych postaci. Słuchacz ma do czynienia z wyraźnie zarysowaną fabułą, ale może równie dobrze skupić się na śledzeniu konstrukcji rytmów słownych bądź przemian w statusie metafizycznym poszczególnych postaci. Niech sobie robi, co chce.  

Nie były pomyślane jako teksty do lektury książkowej. Przede wszystkim miały być opowiadane na żywo. Miały wchodzić do głowy słuchacza znienacka, reagować z barwami czy rytmami… Dzięki opowieści zarówno słuchacz ma czuć, że dźwięk na pewną strukturę: początek, rozwinięcie, koniec. 

Te teksty nie są historiami, które trzeba poznać, lecz raczej pełnią funkcję ilustrowanego atlasu, dzięki któremu słuchacz będzie sobie mógł myśleć i wyobrażać różne rzeczy, które go interesują. Może siedzieć, słuchać koncertu, wziąć z niego co chce, zastanawiać się, czy to nie jest bardziej jednak słuchowisko albo teatrzyk. Jego sprawa. 

Te koncerty mają sprawić, że poznawanie fikcyjnych historii przestanie wreszcie dostarczać duchowej strawy, że stanie się rozróbą.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


  • RSS